Blog > Komentarze do wpisu
Dworzec Główny
i ulica Świdnicka

Kto, co, jak i po co

Obchodzę Ossolineum 3 razy dokoła, ale spotkania, na które przyszłam, wyraźnie nie ma. Nie pierwszy raz zresztą nie da się zrozumieć notatki z gazety.

Uczyłam się dziennikarstwa zaledwie semestr, ale wiem, że INFORMACJA odpowiada na 5 pytań- kto, co, jak, gdzie i dlaczego. Nie wiem, czego uczyli się ludzie piszący notki i redaktorzy którzy powinni je sprawdzać, ale nie po raz pierwszy brak tam co najmniej 2 elementów, bez których zostaje tylko dez-informacja.

 

Tam i z powrotem

Idąc tam widziałam jak Straż Miejska kosi kierowców stających na pustym pasie, gdzie na logikę nikomu nie przeszkadzali.

Kiedy wracałam z powrotem zauważyłam kierowcę stawiającego auto na opróżnionym miejscu. Nawet chciałam uprzedzić, co mu zagraża, ale rozmawiał przez komórkę i był tak zajęty wirtualnym życiem, że nie miał ochoty na kontakt ze światem realnym.

Mam nadzieję, że Straż Miejska tam wróciła.

 

Rozpoczynamy wielką akcję i dyskusję o ratowaniu ul. Świdnickiej.

Tyle, że nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki- wiedza znana już starożytnym, ale nie współczesnym.  Pamiętam, jak walczyłam o Delikatesy i Herbapol- na Świdnickiej i w jej okolicy. Do dziś nie ma we Wrocławiu dużego, dostępnego sklepu zielarskiego z całym asortymentem. Trzeba biegać od stoiska do stoiska- tu jest Guarana z Krakowa a gdzie indziej Głóg z tego samego Herbapolu. Podczas gdy na Oławską ludzie zza granicy przyjeżdżali po polskie zioła.

No i Delikatesy, miejsce przyciągające niegdyś wrocławian. W całym Rynku oprócz Feniksu nie ma gdzie kupić jedzenia. Co wraz z zakazem ruchu w całej okolicy znacznie utrudnia życie stałym mieszkańcom. Jasne, że stare Delikatesy były nimi tylko z nazwy- ale czy mamy we Wrocławiu w jednym miejscu zbiór sklepów z delikatesowym jedzeniem- nie po jednym stoisku w każdej galerii? Nie po jednej półce w supermarketach? Ale zespół sklepów z fachowym personelem i częścią gastronomiczną, w której na pokazach można by się czegoś nauczyć?

Cokolwiek się tam zrobi, to i tak tradycja odwiedzania tego miejsca została zabita i sporo trzeba czekać aż powstanie nowa. A tradycja jest w handlu bardzo ważna, o czym też nie pamiętają współcześni.

 

Podobny numer szykuje się teraz na Dworcu Głównym. Postrzegany jako miejsce gdzie można szybko i tanio zjeść- ma już taki nie być. Miejscem zakupu biletów MPK przestał już być.

Najlepiej byłoby zapytać podróżnych, jakie sklepy chcieliby mieć na dworcu, ale takie rozwiązanie nie jest stosowane w demokratycznym państwie. Decydują za nas fachowcy dbający o interesy swoich zleceniodawców.

Tymczasem- skoro do czasu do czasu planujemy rozwój kolei aglomeracyjnej i śródmiejskiej- to może dostosować dworzec także do potrzeb ludzi jeżdżących koleją codzienne lub co tydzień?

Więc jako miejsce gdzie można tanio i szybko zjeść- jakiś bar mleczny i Multi Food- mam na myśli codzienne jedzenie a także możliwość zakupu gotowych dań gdy wracamy do domu w niedzielę wieczorem.  To sklepy typu Rossman, z potrzebnymi środkami chemicznymi, kosmetycznymi i aptecznymi, które możnaby kupić między pociągami. Sklep gospodarstwa domowego, pasmanteria, optyk i pralnia. Gdzie możnaby kupić przepaloną rano żarówkę i popsuty zamek błyskawiczny, dać do naprawy okulary i kupić jednorazowe, zmienić baterię w zegarku- wszystkie te drobiazgi po które trzeba jechać do miasta i potem czekać na następny pociąg- powinny być na miejscu- ale to zbyt praktyczne i przyziemne marzenia. Jak dobrze byłoby zrobić zakupy i od razu wsiąść z nimi do pociągu, zamiast jechać z siatkami przez pół miasta!

 

niedziela, 27 listopada 2011, agap25

Polecane wpisy

  • System

    - Ja mam na 8.30- mowi starszy pan. Wszyscy mają na 8.30, pani robi listę i wywoluje- uświadamia go kolejka. No bo system opieki zdrowotnej dostosowany jest do

  • Gryzuś

    Odszedl mysz z Kłodzka, inaczej Gryzuś. Kiedy tylko do mnie przyjechał, w pudełku razem z nim był pogryziony patyczek. Acha, ty Gryzuś jesteś! Zrozumiałam. W po

  • Pech i głupota

    Likwidują stare torowisko pomiędzy ul.Zmigrodzka a Kamieńskiego. No trudno, skoro na nic się nie przyda, do żadnej komunikacji miejskiej. Ale dlaczego przy okaz

  • Nad Dachami Poznania

    Kiedy w moje ręce wpadł Pentacon Six TL od razu ruszyłem w miasto. Założyłem czarnobiałą kliszę i z 12 miejscami na jakieś zdjęcia udałem się na rozpoznanie. Ni

  • Dworzec Zachodni

    w Poznaniu nieczynny. Do budynku weszłam od ulicy Głogowskiej, później Zachodniej. Aktualnie trwa tu modernizacja. Budynek dworca zostanie całkowicie przebudowa