Archiwum
RSS
piątek, 29 marca 2019
Zmiany

Przenoszę się na Blogspot com Moja codziennosc

czwartek, 28 lutego 2019
Obserwacje

Wrony żerujące na przystanku. Wrony nie są stadne jak wróble, które gdy znajdą kąsek, zwołują resztę stada. Wrony żerujące na własny dziub. Jedna właśnie skończyła skubać coś przy krawężniku. Popatrzyła za swoją towarzyszką oddalającą się w lewo, zupełnie jakby myślała - tam już przeszukane, nie ma po co iść - i poszla w prawo. 

Stan odmóżdżenia. 

Siedzimy w salonie, godzina przedwieczorna, zmęczenie. Nasze, bo podopiecznych nie. Wymyślamy więc zabawę w pomidora. Śmieją się zadowoleni. - Marylka, a ty jak masz na imię? - pyta wreszcie jedną asystentka. Marylka że śmiechem odpowiada że oczywiście pomidor. Po jakiejś pół minucie dociera do nas że właśnie zdalismy pytanie godne tytułu kawału tygodnia. 

wtorek, 19 lutego 2019
Luka pokoleniowa

Nie oznacza wykluczenia . Zalogowałam się na mój e-mail pit, ale brak tam jednego pit 11. Więc wędrówka do urzędu aby to wyjaśnić. Pan w informacji rozbrajajaco stwierdzil ze nie widzial jeszcze e- pita. Nie zrobiono mu szkolenia z nowego produktu????? I wyslano do informacji???

Wreszcie okazalo sie że to błąd pracodawcy. Więc urząd nic z tym nie zrobi.  Jak zwykle! Już moja babcia mawiała " kazał pan, zrobił sam". Dokładnie. Niemożność wszelkich urzędów skrupia się na petencie. On musi sobie z tym poradzić. Czyli na piechote samemu robić PITa .

Jestem z tego pokolenia w którym praca od 6 oznaczała że o tej porze otwierają się drzwi dla pierwszych klientów. I nie mogę się nauczyć że w nowych czasach to personel na 6 przychodzi do pracy. I wejść nie można bo przeciez się sprząta! A że 15 minut spóźnienia do pracy to dla klienta za dużo? I bycie na czczo tyle czasu więcej , bo rzecz dotyczy laboratorium, to też różnica? Z wiekiem coraz trudniej hop siup przybiec na czczo się ukłoc. I czekać nie zaplanowane 15 minut. A człowiek w niedocukrzeniu jest marudny, o czym personel laboratorium wiedziec powinien. 

Nie mogę też pojąć dlaczego Marino jest w soboty tradycyjnie czynne do godziny 13. A potem wolna niedziela. Więc w sobotę jakieś szkolenie czy konferencja a po południu po zakupach. No i głodny weekend. 

środa, 23 stycznia 2019
Paradoksy

Przyjechałam do pracy za wcześnie bo autobus był spóźniony. Jak tu zrozumieć taki paradoks? Ano, ten wcześniejszy, którym zwykle nie jeżdże. 

Smog od niedzieli, ale znowu tylko ja chodzę w maseczce i tylko się każdy gapi. Aż mam ochotę pokazać język, co jednak w tej sytuacji miałoby się z celem. Przecież informacje o smogu rzucają się w oczy za każdym otwarciem internetu! I na kazdym przystanku. Nie wiem czym żyją ludzie przyklejeni do swoich komórek! 

piątek, 04 stycznia 2019
Miasto

- To jutro pani po te dokumenty przyjedzie - nikt już nawet się nie dziwi. Jutro to szybko. Od ręki? W epoce komputerów? Przecież to niemożliwe! Wyniki badań na maila? Żeby nie jechać po kartkę? Fanaberie. A w ogóle to sprawe prowadzi koleżanka, ja nic nie wiem, proszę się jutro dowiedzieć kiedy koleżanka będzie. Firma, urząd, gazownia ma jedno biuro w mieście. A po co więcej? Żeby w każdej dzielnicy? Proszę przyjechać. Oczywiście że do 15 i nie za pięć trzecia ! Zasiłek to na Hubskiej a 500+ na Namysłowskiej a w lokalnym MPOSie to nic i o co chodzi? 

No i krążymy po mieście tam i z powrotem. Z dokumentami, po dokumenty, w epoce informatycznej i RODO. Wszystko jedno czym jeździmy, zostawiamy za sobą ślad smogowy. Samochodowy, autobusowy, generując korki. Zapewne nikt o tym nie pomyślał i nie ma w zadnym planie zmniejszenia śladu smogowego przez poprawę obsługi mieszkańców. 

 

Około 16 śnieg zaczyna zamarzać. Mieszkańcy naszej uliczki nie wrócili jeszcze z pracy i nie posypali chodnika wzdłuż swojej posesji.  - -

Jakmy przejdziemy? Niepokoje się spotykając w halu M z jej dwoma kulami. 

- jak to jak? Na " Zdrowaś Mario"! - odpowiada promiennie M. No cóż. Jej można ufać. Wprawdzie miała już pęknięcie miednicy, ale wtedy " przydupiła" we własnym pokoju na dywanie. W domu się nie uważa. I nie prosi Opatrzności o pomoc. 

wtorek, 01 stycznia 2019
Oszustwa

A w każdym razie nie prawda. Prawda do odkrycia, ale nie jawnie ogłaszana. Lekceważenie innych, dbanie tylko o swoj interes. 

Popsuła mi się waga. Nie sądziłam że mechaniczna może się popsuc, ale tak. Nowa waga kosztuje ok 40 zł. Za dużo. Gdzie tam za dużo. Są i po 80 i powyzej 100 zł. I to nawet okazję takie są. Dopiero jak ktoś dociekliwy, i poszuka w internecie, znajdzie ofertę za 30 zł. Tylko w sklepie ich nie ma. Bo komu by się to opłacało? Jeszcze nie wszyscy emeryci są tak biegli informatycznie by to znaleźć. Co się bardziej firmie oplaca- nie sprzedać żadnej wagi czy sprzedać za 30 zł? 

No i zostaliśmy oszukani przez miasto. Obiecano nam w 2018 roku przedłużenie linii autobusu do nowych osiedli. I przez cały rok nikt nic nie zrobił. Istniejącymi o godzinie 7 rano jeździ się na wdechu. Teraz obiecują nam cała nowa stacje autobusów elektrycznych! Nominal nawet zwykłej petli przez rok zrobić nie potrafią! To kto by im wierzył! Do tego czasu przejdę na emeryturę i nie będzie mnie obchodzić tłok o 7 rano. Żyje się teraz, teraz, teraz, nie kiedyś tam! 

 

czwartek, 27 grudnia 2018
Drobiazgi

Przechodzę dwie alejki w Leclercu poszukując bezlaktozowego nabiału. Nie ma? W ogóle nie mają? Dopiero na samym końcu odkrywam osobna półkę. To juz dla skóry taka fatyga aby umieścić informacje - wyroby bez laktozy na osobnym regale? Skoro producenci dostrzegają już tą grupę konsumentów? 

- może potrzebujecie coś z tego? - otwieram torbę pełna drobnego sprzętu kuchennego, ozdobnych doniczek, segregatorów. 

- ale skarby! - dziewczyny z organizacji pomocowych szybko chwytają ocalone spod śmietnika  rzeczy. A mnie się marzy "graciarnia osiedlowa" gdzie w jakiejś kanciapie emeryci babcie i dziadkowie zbierali by od jednych i udostepniali drugim potrzebne/niepotrzebne rzeczy. Spodek który stracił filiżankę i jak raz pasuje do mojej. Rura od odkurzacza jakich już nie ma ale ja jeszcze mam. Komuś zostało pół paczki paneli a ktoś inny właśnie potrzebuje trzech.....

Wieczorem mozole się nad puszka z pastą do butów. Nic się nie zmieniła od mojego dzieciństwa. Nie daje się otworzyć i już. Dziwie się że jeszcze takie produkują. W dzisiejszych wygodnych czasach? 

Potrzebuje wypełnić formularz i muszę iść do księgowości. " Jak to nie dostaje pani pasków na maila? " - dziwią się. Po jakms czasie wreszcie kojarzę, że te przedziwne " paski WUI" mają oznaczać informacje z SP 38. Przecież to logiczne! Ze dziwne , anonimowe, z niczym nie kojarzące się maile nalezy kasować bez otwierania. 

piątek, 21 grudnia 2018
Sens Świąt

Adwent spędzony w szpitalu. Z dala od dekoracji, galerii, nastrojów, reklam. Święta dobrze że w domu, w spokoju. Ta perspektywa pomaga skoncentrować się na istocie tych Świąt. Na tym, że każdy z nas ma w sercu maleńkie światełko, iskrę miłości Boga, z którą przyszedł na świat. I to światełko pomaga nam znaleźć, zrozumieć sens życia, odnaleźć miłość i swoje powołanie. Każde Święta są po to by mocniej rozpalić w sobie to światełko. By zrozumieć od Kogo i po co je mamy. Każdy w swoim życiu. 

sobota, 10 listopada 2018
Kolekcja

Do kolekcji moich doświadczeń zawodowych pracy w strategicznych momentach doszedł nowy element 

Pracowałam - w administracji państwowej w czasie zmiany ustroju

W Gościu Niedzielnym pracowałam przez rok, ale był to rok Kongresu Eucharystycznego, wizyty Papieża i powodzi 

Potem poszłam pracować do szpitala prosto w czas reformy służby zdrowia 

Jak już to przeżyłam, zaczepiłam się na rok w ośrodku młodzieżowym - był to rok Światowych Dni Młodzieży u nas 

A na koniec mej pracy zawodowej , ostatniego i jedynego roku pracy w szkole trafiłam na 100 lecie odzyskania niepodległości 

Pozdrawiam 

wtorek, 23 października 2018
Wiola

- Ja nie prowadzę dziś modlitwy- denerwuje się co tydzień Wiola. Nie wiedziałabym że to  poniedziałek, gdybym tego nie słyszała. W końcu o właściwej porze schodzimy się do kaplicy. Wiola usmiecha się nieśmiało. 

- No to modlitwa - decyduje. Ojcze nasz, czyli coś co wszyscy potrafimy. 

--No to intencje- z rąk do rąk wędruje gliniany krzyż i kazdy wypowiada swoją intencje. Artur milczy długo i gdy odwraca głowę " w intencjach Artura prosimy cię Panie". 

- No to czytania- zarządza Wiola. Ktoś z asystentów poslusznie odpala na komórce ewangelie na dziś i czyta głośno.  Jest trudna, więc po chwili zakłopotanego milczenia Wiola znajduje wyjście z sytuacji 

- Chwała Ojcu  i Synowi - koniec modlitwy. 

Z ust maluczkich Panie zgotowałeś sobie chwalę. Modlitwa biednych podtrzymuje świat. O wiele lepiej niż my rozumieją że jest Bóg i to On kieruje naszym życiem. A jednocześnie rozmawia z nami po naszemu. 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 69